wtorek, 30 listopada 2010

SAINT ANDREW’S DAY- DZIEŃ SZKOCJI

KTO?
CO?
GDZIE?
KIEDY?


 [...]Oto w piątek zeszłego tygodnia mieszkający w pobliżu Inverness znany biznesmen jechał wraz z żoną północnym brzegiem jeziora. W pewnej chwili oboje w osłupieniu skonstatowali, że coś przerażającego wyrzuca w górę wodę [...] Stworzenie baraszkowało całą minutę. Kształtem przypominało nieco wieloryba. Wzburzona woda pieniła się i przelewała jak we wrzącym kotle [...].Patrzący odnieśli wrażenie, że uczestniczą w niesamowitym wydarzeniu, i uświadomili sobie, że nie był to zwykły mieszkaniec głębiny...

/ Phillip (red.) Morris: Bez wyjaśnienia 3. Kolekcja największych zagadek i tajemnic/



Tak, właśnie dziś Nasze Dzieci wyruszyły w poszukiwania potwora z Loch Ness.

Tak jak w bajkach...bohater wyrusza w podróż w poszukiwaniu skarbu (tutaj potwora), którego nie znajduje i wraca do domu. Na pierwszy rzut oka odbył wędrówkę niepotrzebnie, a jednak musiał wyjść z domu, pokonać drogę, żeby wrócić jako ktoś inny, odmieniony...
 
Kogo odmieniła nasza podróż?
 To proste!  
Każdy wrócił odmieniony.


 Tak wyglądały poszukiwania Misiaków ( pod czujnym okiem Zosiszkotki) :





  

Motyle uwiodły potwora z Loch Ness :







Pszczoły rozmnożyły potwora z Loch Ness:  






A Biedronki spierniczyły :)











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz