piątek, 11 marca 2011

A we wtorek...

 ...Teatr z przedstawieniem legendy o młynku...ech, te tytuły
Najważniejsze,ze treść była ciekwaw i z humorem a dzieciaki się świetnie bawiły.
W ogóle spontaniczność i autentyczność dzieci i taka wieczna, niewyczerpana chęć do AKCJI mnie wciąż zadziwia...
Ale to dobrze.
Bardzo dobrze.

Na początek scenografia, sami oceńcie.
Kolory, faktury, tkaniny rewelacyjne.
Z przyjemnością znalazłabym się w takim bajkowmym miejscu, przycupnęła na ławeczce obok kotka :)
Czy to stolik? 





 A na widowni...



(Za mało przestrzeni dyskowej?
O co chodzi?)
 

Pszczółki na lekcji muzealnej w Ratuszu

W poniedziałek, 7 marca 

 

sobota, 5 marca 2011

Samoloty latają tak wysoko...

że pewnie nikt ich nie widzi...


Balonowe wieści godne są uwagi. 

Co na wiosnę w lesie gra?

Wiosnę?
To już?