KTO?
CO?
GDZIE?
KIEDY?
[...]Oto w piątek zeszłego tygodnia mieszkający w pobliżu Inverness znany biznesmen jechał wraz z żoną północnym brzegiem jeziora. W pewnej chwili oboje w osłupieniu skonstatowali, że coś przerażającego wyrzuca w górę wodę [...] Stworzenie baraszkowało całą minutę. Kształtem przypominało nieco wieloryba. Wzburzona woda pieniła się i przelewała jak we wrzącym kotle [...].Patrzący odnieśli wrażenie, że uczestniczą w niesamowitym wydarzeniu, i uświadomili sobie, że nie był to zwykły mieszkaniec głębiny...
/ Phillip (red.) Morris: Bez wyjaśnienia 3. Kolekcja największych zagadek i tajemnic/
Tak, właśnie dziś Nasze Dzieci wyruszyły w poszukiwania potwora z Loch Ness.
Tak jak w bajkach...bohater wyrusza w podróż w poszukiwaniu skarbu (tutaj potwora), którego nie znajduje i wraca do domu. Na pierwszy rzut oka odbył wędrówkę niepotrzebnie, a jednak musiał wyjść z domu, pokonać drogę, żeby wrócić jako ktoś inny, odmieniony...
Kogo odmieniła nasza podróż?
To proste!
Każdy wrócił odmieniony.
To proste!
Każdy wrócił odmieniony.
Tak wyglądały poszukiwania Misiaków ( pod czujnym okiem Zosiszkotki) :
Motyle uwiodły potwora z Loch Ness :
Pszczoły rozmnożyły potwora z Loch Ness:
A Biedronki spierniczyły :)


















