poniedziałek, 20 grudnia 2010

KONKURS ROZSTRZYGNIĘTY!!!

ROZSTRZYGNIĘTO KONKURS NA NAJPIĘKNIEJSZĄ SALĘ!

I MIEJSCE
- 9 pkt.- Grupa MISIACZKI- "W domu Mikołaja"

II MIEJSCE
- 6 pkt.- Grupa MOTYLE- "W Krainie Aniołów"

III MIEJSCE
- 5 pkt- Grupa PSZCZÓŁKI- "Lodowa Kraina"

IV MIEJSCE
- 4 pkt.- Grupa BIEDRONKI- "Piernikowo"



Gratulacje Zwycięzcom!
Podziękowania dla wszystkich zaangażowanych!

Nagrody zostały rozdane :)

Małym drukiem dodam, że każda sala ma swój niepowtarzalny klimat, a Zwycięzcami są wszyscy Rodzice, którzy potrafili zrzucić skafander rutyny i na ten jeden, zimowy, piątkowy wieczór zamienić się w kreatorów, wizjonerów, artystów, pomagierów,i wszystkich tych, którzy swą energią wnieśli Nowego Ducha w Stare Sale!
 

wtorek, 7 grudnia 2010

Gdyby zdjęcia mogły...

Gdyby zdjęcia mogły pachnieć u Misiaków pachniałoby drewnem palonym w kominku, cynamonowym ciastem, pieczonym jabłkiem, czuć by było ciepło bijące spod kocyka, gdy za oknem wieje wiatr, pada śnieg a w dłoniach trzymamy gorącą herbatkę z cytryną, imbirem posłodzoną miodem...






U Biedronek pachniałoby piernikiem, każdy skrawek sali pachnie piernikiem, słodko i zimowo.
P  i  e  r  n  i  k- nic dodać, nic ująć... 




Motyle...czym pachnie u Motyli? A jak pachną Anioły? Każdy z nas ma kogoś, o kim mysli : Mój Anioł, Mój Aniołeczek...Tu każdy Gość poczuje tylko sobie znany zapach...

Jak pachną Anioły? 






Cóż, na samą myśl o sali Pszczółek mam dreszcze z zimna.
Zimno, zimno, lodowato... 
Fascynujące.
Jak się okazuje im więcej lodu tym lepiej.

Tam już nic nie pachnie,
tam mrozi nozdrza...





 




poniedziałek, 6 grudnia 2010

Akcja RODZICE-DZIECIOM

W naszym Przedszkolu już od lat panuje tradycja, że w grudniu w związku z wieloma okazajmi ku temu, by dzieciom robić prezenty zapraszamy Rodziców do wspólnej akcji totalnej zmiany wystroju sal. Przychodzą sami Rodzice, bez dzieci, po to, by zrobić Maluchom niespodziankę, zaskoczyć ich następnego dnia wprowadzając ich w zupełnie nowy świat. I naprawdę wszystko zmieniamy: dotychczas wykorzystywanene ozdoby wędrują do schowków, kartonów, na półki wysoko gdzieś, by zutylizował je czas...

Następnego dnia Dzieci na wejście wpadają w konsternację: o co tutaj chodzi?

Dziękujemy Wszystkim Rodzicom Za Udział w Akcji 


Na ten czas zobaczcie jak wyglądały same prace,
niebawem pokażę efekty :)

M  I  S  I  A  K  I



 B  I  E  D  R  O  N  K  I  


M  O  T  Y  L  E 


P S  Z  C  Z   Ó  Ł  K  I 



Z     P  O  Z  D  R  O  W  I  E  N  I  A  M  I...




CZWARTKOWE SPOTKANIA KULTURALNE

PSZCZÓŁKI ZAPROSIŁY KOLEGÓW I KOLEŻANKI NA KONCERT WE WŁASNYM WYKONANIU!
POZIOM BYŁ NAPRAWDĘ WYSOKI!
GRATULACJE DLA PRZEDSZKOLAKÓW I DLA PAŃ, KTÓRE ZAMYSŁ ZREALIZOWAŁY!
DZIĘKUJEMY BARDZO!



 

środa, 1 grudnia 2010

W Nowy Miesiąc Nowy Duch

Pszczółki pilnie pracują, bo to już ostatni rok w Krainie Tęczy. 
Tym razem wraz z Paniami Starszaki zaprosili Rodziców, by Ci zobaczyli jakaż to pilność
i uważność i skupienie i w ogóle,w ogóle, w ogóle wszystko panuje wśród pracowitych Pszczółek...

A było tak:







 W tym czasie w sali obok...





A u Misiaków codzienne, żmudne pokonywanie przeszkód 
przenudnego Świata Dorosłych...
...bo po co komu zapięte kapcie?





Tak w ogóle to wszystko jest śmiechu warte!



 Naprawdę...

 

I jak tu ich nie uwielbiać?
Nie kochać?
Niemożliwe.

wtorek, 30 listopada 2010

SAINT ANDREW’S DAY- DZIEŃ SZKOCJI

KTO?
CO?
GDZIE?
KIEDY?


 [...]Oto w piątek zeszłego tygodnia mieszkający w pobliżu Inverness znany biznesmen jechał wraz z żoną północnym brzegiem jeziora. W pewnej chwili oboje w osłupieniu skonstatowali, że coś przerażającego wyrzuca w górę wodę [...] Stworzenie baraszkowało całą minutę. Kształtem przypominało nieco wieloryba. Wzburzona woda pieniła się i przelewała jak we wrzącym kotle [...].Patrzący odnieśli wrażenie, że uczestniczą w niesamowitym wydarzeniu, i uświadomili sobie, że nie był to zwykły mieszkaniec głębiny...

/ Phillip (red.) Morris: Bez wyjaśnienia 3. Kolekcja największych zagadek i tajemnic/



Tak, właśnie dziś Nasze Dzieci wyruszyły w poszukiwania potwora z Loch Ness.

Tak jak w bajkach...bohater wyrusza w podróż w poszukiwaniu skarbu (tutaj potwora), którego nie znajduje i wraca do domu. Na pierwszy rzut oka odbył wędrówkę niepotrzebnie, a jednak musiał wyjść z domu, pokonać drogę, żeby wrócić jako ktoś inny, odmieniony...
 
Kogo odmieniła nasza podróż?
 To proste!  
Każdy wrócił odmieniony.


 Tak wyglądały poszukiwania Misiaków ( pod czujnym okiem Zosiszkotki) :





  

Motyle uwiodły potwora z Loch Ness :







Pszczoły rozmnożyły potwora z Loch Ness:  






A Biedronki spierniczyły :)